Kto chce się
solidnie pośmiać, niech jedzie do Legnicy, gdzie od połowy czerwca na wielu
wystawach można oglądać setki rysunków satyrycznych i karykatur z całego świata.
Bo w tym czasie Legnica rysunkiem satyrycznym stoi. 13 czerwca otworzono
wystawę, będącą efektem rywalizacji 624 artystów karykatury z 49 krajów, którzy
nadesłali ponad 2000 rysunków. Jury tegorocznej edycji konkursu Satyrykon
zakwalifikowało do ekspozycji ponad 200 prac 164 autorów. Grand Prix i
szczerozłoty kluczyk przyznano Jakubowi Łęckiemu, pierwszą
nagrodę i złoty medal zdobył Florian Doru Crihana z
Rumunii, drugą nagrodę i srebrny medal otrzymał Jurij Kosobukin z Ukrainy, a trzecie miejsce i medal brązowy - Gerhard Gepp z
Austrii. Wystawę Satyrykon 2003 można oglądać do 24 sierpnia w legnickim
Muzeum Miedzi, przy ulicy Świętego Jana
1.
Również w Muzeum Miedzi do końca
sierpnia można oglądać wystawę prezentującą "Sztukę karykatury okresu Młodej Polski 1890 -
1918". Wśród prezentowanych prac
mamy rysunki najlepszych karykaturzystów przełomu wieków, takich jak
Kazimierz Sichulski czy Witold Wojtkiewicz.
Prezentowane prace dotyczą tematyki politycznej, obyczajowej i artystycznej,
która oscyluje wokół spraw sztuki, artystów, teatru czy kabaretu. Na tej
historycznej wystawie można także podziwiać prace wybitnych artystów, którzy
znani są jako znakomici malarze. Ekspozycja dowodzi, że Jackowi Malczewskiemu, Stanisławowi Wyspiańskiemu i Wojciechowi Weissowi, artystom na trwale wpisanym już do historii sztuki,
karykatura również nie była obca.
Akademia Rycerska, przy ulicy Partyzantów, do 10 lipca prezentuje
satyrę belgijską, zgromadzone prace są wynikiem konkursu na
temat restauracji i konserwacji zabytków. Publiczność ma możliwość zobaczenia,
jak 88 artystów z 24 krajów zmierzyło się z tym problemem w formie
żartobliwej.
Życiowe anegdoty i karykatury wielkich
tego świata są bliskie twórczości Mirosława Kuźmy, którego dorobek artystyczny prezentuje Teatr imienia Heleny Modrzejewskiej (Rynek 39) do 28 lipca. Rysunki Kuźmy oprócz poczucia
humoru autora wyróżniają się znakomitym warsztatem plastycznym, nacechowanym
niezwykłą precyzją rysowania. Dla niego liczy się każdy detal, gest, mimika,
kolor a jeżeli rysunki dotyczą postaci z określonej epoki, szczególnie wczesnego
średniowiecza, towarzyszy temu niezwykła dbałość o kostium
historyczny.
Do końca czerwca można podziwiać
rysunki czołowego jugosłowiańskiego karykaturzysty, sztandarowego rysownika
dziennika "Blic" - Borislava
Stankowića, artysty o
międzynarodowej renomie. Stabor, bo tak swoje rysunki
podpisuje Stanković, otrzymał do tej pory około 80 międzynarodowych nagród i
wyróżnień. Jest twórcą znakomitych karykatur portretowych, komentarzy do
wydarzeń politycznych i rysunków humorystycznych, które pod warstwą humoru kryją
często treści filozoficzne. Swoje prace, poza Jugosławią, publikował w wielu
międzynarodowych tytułach prasowych jak min. "Nebelspalter", "Eulenspiegel",
"The Gazette" czy "The Detroit News".
W niedaleko od
Legnicy leżącym Lubinie można oglądać (do końca czerwca) wystawę
rumuńskiego rysunku
satyrycznego, prezentującą
czołowych twórców tego gatunku.
Dariusz Pietrzak
Fot.
autor
Fragment ekspozycji Satyrykonu 2003 - wyróżnione prace Adama
Pękalskiego
Karykatury Borislava
Stankowića